Michelle Strapp
Wydaje mi się, że kwint esencją dobrego nauczania jest umiejętność przedstawienia najprostszych zagadnień w wyrafinowany sposób Odnosi się to zarówno do treningu koni, jak również do gotowania, muzyki, czy sztuki... Według mnie Michelle Strapp sprawia wrażenie bardzo utalentowanego trenera: jej analizy problemów/zagadnień są bardzo trafione, a rozwiązania - banalnie proste.
Aby wprowadzić filozofię treningu Michelle w życie, poprosiliśmy o pomoc Will Enzinger. Will jest młodym zawodnikiem konkurencji WKKW, świeżo po NSW Equestrian Centre - gdzie spędził kilka lat pod opieką Heath Ryan. Will ma już na swoim koncie kilka znaczących sukcesów i udowodnił już, że ma talent.
Podejrzewam, że Will nie spodziewał się, że klinika z trenerem skoków, Michelle Strapp, nie będzie koncentrował się tylko na samym skokach, ale na czymś bardzo podstawowym i tak bardzo istotnym, jak jakość galopu.
Michelle poprosiła Willa, żeby rozprężył się tak, jak to robi na co dzień. Obrazu zidentyfikowała problem...
"Twój koń nie galopuje dobrze. Jego galop jest krótki i mało wydajny. Przy dodaniach, też jest dość słaby. Nawet w płaskiej pracy nie pracujesz nad galopem - chciałabym, żebyś pracował nad galopem cały czas".
" Nie chcę, żebyś stracił lekkość i miękkość, ponieważ dobrą rzeczą w twojej jeździe jest to, że przy dojeździe nic nie komplikujesz, tylko poprostu galopujesz."
"Teraz musisz więcej popracować nad jakością. Jeżdżąc skoki, mamy do czynienia z bardzo dokładnymi i wrażliwymi końmi, które same z siebie pomogą w przypadku, gdy skok wyjdzie zbyt płaski. W przypadku koni wkkw-owskich jest nieco inaczej. Jako zawodnik wkkw musisz wiedzieć i nauczyć się generować skok poprzez galop, żeby oddać go na czysto na koniu, który nie jest aż tak uważny. Jeśli będziesz galopować tak jak dzisiaj na tym koniu, a w dodatku na koniu, który nie jest aż tak dokładny, będziesz mieć same zrzutki.
I tak rzeczywiście jest. Will przyznał, że jego ostatnie zawody podczas konkursu skoków, to była katastrofa: "Kupiłem go jako pierwszego konia. Trzy lata temu zrobiliśmy gwiazdkę, w kolejnym wygrał dwie gwiazdki, a w ostatnim roku , podczas 3-gwiazdkowych zawodów w Adelajdzie, zrobił sześć zrzutek."
M: "I w czym jest problem?"
W: "Przez cały czas muszę go mieć w szczytowej formie, ale on jest tak zrelaksowany, że wydaje się, że nigdy się nie nakręci. W Melbourne podpalił się trochę na skokach i było całkiem nieźle, ale w Adelaidzie nie udało mis ie tego osiągnąć."
M: Jak myślisz co jest tego powodem?
W: "Jeśli za słabo dojadę do przeszkody, jest niedbały. Jeśli dobrze go pojadę w dystansie, jest ok.
Will przyznał również, że nie ma zbyt dużego doświadczenia, jeśli chodzi o same skoki: "W życiu przejechałem chyba tylko ze dwa parkury D. W domu trochę skaczę, ale zapewne niewystarczająco.
"Bardzo dobrze pracujecie, wszystko przychodzi z łatwością, ale on nie daje z siebie wszystkiego i z takiego galopu nie bardzo chce się odbić. Oddaje płaskie skoki. To, co dobry skoczek potrafi zrobi, to ocenić czy na jednym końcu parkuru galopuje wystarczająco dobrze, żeby przeskoczyć przeszkodę, która stoi na drugim końcu.
Jeśli codziennie będziesz trenował na drągach, zdobędziesz taką umiejętność. Dobre oko to jedna rzecz, ale dużo daje też pewność siebie - umiejętność ocenienia dystansu daje taka pewność. Wiele osób przychodzi do mnie i mówi, że w jednym tygodniu widzieli dystans, a w innym nie potrafią go dobrze ocenić. Tak naprawdę to nie oko się im zmieniło, ale jakość jazdy w dystansie - drogi, którą koń pokonuje do przeszkody."
"To co najtrudniej osiągnąć, to galop skrócony ale jednocześnie miękki, zebrany, ale jednocześnie naprzód. Kiedy proszę jeźdźców o pokazanie mi skróconego galopu, większość z nich usztywnia łokcie. Niby jeśli mamy skrócony galop, to mamy podstawę do skoku, ale jeśli jakość tego galopu nie jest dobra, nie skoczymy.
"Kiedy twój koń zaczyna iść skróconym galopem, jest trochę pusty. Jadąc skróconym galopem powinieneś mieć wrażenie, jakbyś skakał malutkie przeszkody, galop powinien być bardziej okrągły, bardziej sprężysty. Musisz teraz skupić się nad wyrobieniem impulsu w galopie. Jak tylko stracisz ten impuls, zaczniesz się cofać. Pamiętaj, że nie możesz skrócić galopu, w którym brakuje siły.
Aby wyrobić impuls w galopie, a jednocześnie nie męczyć zbytecznie konia, Michelle zasugerowała Willowi pracę w kłusie na drągach ustawionych na galop. Nie próbuj mu pomagać, niech sam niesie głowę przez większe zaangażowanie."
M: "Licz kroki między drągami...".
W: "Dwa."
M: "A chcę trzy, i pamiętaj, że koń musi być ustawiony prosto, kłusować krótko, ale jednocześnie miękko. Zwolnij go. Ten koń jest świetny w dodaniach. Nie próbuj mu pomagać, on musi sam nieść swoją głowę poprzez większe zaangażowanie. Trzy - świetnie! Teraz spróbuj to zrobić w rytmie."
"Oczywiście galop jest ważny, ale równie dobrze możesz wygimnastykować konia w kłusie. Postaraj się nie wyginać my głowy z jednej strony na drugą, wykorzystaj przejścia, żeby go bardziej zaokrąglić. Przy dojeździe do przeszkody nie możesz nim rzucać z jednej strony na drugą."
"Myśl o tym. Koń ma cztery rogi. Dwa na przedzie i dwa z tyłu. Jeśli jesteś w stanie kontrolować wszystkie cztery rogi naraz, dojedziesz prosto do przeszkody. Większość jeźdźców myśli tylko o kontrolowaniu dwóch wewnętrznych rogów. Delikatna wewnętrzna wodza, nie skręcaj od wewnętrznej wodzy. Postaraj się go trochę zaokrąglić. Teraz ma trochę za płaski grzbiet.
"A teraz zagalopuj. Chciałabym, żebyś poczuł, że możesz z takiego skróconego galopu przeskoczyć przeszkodę 1,20 m."
"Kolejną rzeczą, nad którą musisz popracować, to jazda na wprost. Musisz się koncentrować na pokonywaniu leżących na ziemi drągów idealnie po środku. Jeśli wypadnie łopatką, ustaw go na zewnętrznej wodzy wyginając lekko głowę do środka (tak, żebyś widział tylko jego oko) jednocześnie wpychać łopatkę do wewnątrz (tzw. counter flexion). Zawsze możesz użyć counter flexion na drągach. Dlatego do ćwiczenia jazdy na wprost używamy raczej leżących na ziemi drągów niż przeszkód. Uważaj, koń Ci się usztywnił. Nie dopuść do tego. Pracuj nad tym, żeby był krótki i rozluźniony. Kiedy koń jest prosty, dystans będzie lepszy. Nie ma co zaczynać mówić o technice w skoku, dopóki nie będziesz wykonywał tego ćwiczenia dobrze."
"Nie chcę, żebyś utrzymywał go w tym ustawieniu na siłę. Chcę, żeby był luźny, bo w przeciwnym wypadku stracisz dobry galop. Jeśli poczujesz, że przy skróceniu tracisz trzytaktowy rytm, musisz go pojechać - natychmiast musisz dodać. Podczas skracania twoja ręka musi być delikatna i elastyczna w łokciu. W momencie, kiedy poczujesz, że skrócony galop słabnie i przestaje być okrągły, pojedź trochę mocniej. Musisz pamiętać, że nie odbijesz się ze słabego galopu, więc musisz go unikać."
"Galopując, chciałabym, żebyś nauczył się dwóch instynktownych reakcji. Jeśli miejsce odbicia wyszło trochę daleko, chciałabym, żebyś cmoknął w myślach, z kolei jeśli miejsce odbicia wyjdzie za blisko, pomyśl "prrr". Kiedy dojeżdżałeś ostatni raz do drąga, miejsce odbicia wyszło blisko. Trzymałeś go w łydkach, a później zostawiłeś go samego sobie i czekałeś. Zrobiło się ciasno na odbiciu. Nie możesz w ten sposób dojeżdżać do przeszkód. Musisz dojść do etapu, na którym dojeżdżając do przeszkody, powiesz do siebie: widzę krótki dystans, POCZEKAJ, delikatna, delikatna łydka. W ten sposób podniesiesz mu przód i oddasz skok. Teraz przejedź przez ten drąg dwadzieścia razy, i skup się na samych dojazdach. Nie chcę widzieć nic innego, za wyjątkiem delikatnego miękkiego skrócenia, kiedy odskok wypada blisko i lekkiej łydki, kiedy wypada dalej. Regulując galop, pracuj nad dystansem.
"W dalszym dystansie, kiedy odskoki wypadały dalej, nie było żadnej reakcji z Twojej strony, nie było wzmocnienia galopu i to jest Twój problem. Jeżdżąc w domu, czujemy się komfortowo, nie staramy się stwarzać żadnych problemów, więc nie mamy żadnych zakłóceń podczas jazdy. Problem w tym, że wszyscy pracujemy w takiej swojej komfortowej strefie, naszej bezpiecznej strefie, ale kiedy pracujemy z dragami, nie można się oszukać. W domu powinieneś mieć drągi wszędzie, gdzie jeździsz i już od pierwszej minuty galopu, przejeżdżaj przez nie.
"Ten koń przy skróceniach ucieka trochę z głową, ugina plecy i ma tendencję do szurania nogami po ziemi. Tego nie chcemy. Jak tylko poczujesz, że zaczyna szurać, wzmocnij trochę pomoce i jedź."
"Twój koń jest znudzony i jeśli w dystansie zdecydujesz, że nie możesz go mocniej pojechać, musisz go skrócić. Jeśli jednak będzie szedł mało wydajnym galopem i do tego szurał nogami, będziesz miał mnóstwo zrzutek.
Wygląda na to, że, większość Twoich problemów z Ace jest z powodowana tym, że twój drugi koń - Feuerikus, jest tak gorący i idący do przodu, że przyzwyczaiłeś się już jeździć bardzo spokojnie bez aktywizujących pomocy. Łatwo jest trenować, jeśli masz jednego gorącego konia, a drugiego spokojnego. "
Will: "Moim największym problemem jest, że nie miałem do tej pory treningów, takich jak ten, skupionych na tego typu rzeczach. Zawsze koncentrowaliśmy się na skokach i tak to funkcjonowało, więc poprostu nauczyłem się jeździć w taki sposób... I tak mam szczęście, że ten koń podołał zadaniu, bo mój drugi koń jest tak utalentowany i szczery, że maskuje wszystko moje błędy. Ale teraz musimy cofnąć się do podstaw i zrobić wszystko jak należy.
M: "To, co ćwiczymy i o czym Ci mówię, nie ma znaczenia na jakim koniu jeździsz. Sam sposób się nie zmienia. Jedyną rzeczą, która się może różnić, to poziom trudności i ilość powtórzeń. Jeśli masz gorącego konia, napewno nie będziesz używał pomocy tak mocno i nie będziesz zmieniać rytmu tak często. Z takim nieco "ciężkim" i spokojnym koniem jak ten, będziesz musiał urozmaicać trening i zmieniać "narzędzia" podczas pracy w domu."
Pierwszy trening się zakończył, żadnych okserów 1,50 m, żadnych szeregów, tylko same podstawy podstaw - jakość galopu i tempa. Zadanie domowe dla Will'a: "Pracuj tak, jak robiliśmy to dzisiaj. Oczywiście nie mam nic przeciwko, żebyś skakał ćwiczeniowe szeregu, żeby gimnastykować konia, ale wolałabym, żebyś skupił się przede wszystkim na takich rzeczach, jak prawidłowy galop, bo w ten sposób pokonujesz parkur. Jest wiele koni skaczących naprawdę duże szeregi, ale jak przychodzi do pokonania całego parkuru, wszystko się rozpada. Chciałabym, żebyś skupił się przede wszystkim na pracy na drągach w galopie. Na dzień dzisiejszy nie obawiam się zbytnio samych skoków, ale zdecydowanie bardziej galopu na drągach. Dużo pracy w kłusie i w galopie wzmocni siłę i wytrzymałość konia. Pilnuj tylko, żeby cały czas był zrelaksowany. W tym momencie, kiedy go skracasz, on się usztywnia, bo myśli, że to ciężka praca."
Will: "Tuż przed roztrenowaniem po sezonie, pracowałem nad wyrobieniem siły u niego poprzez piruety w galopie".
W odpowiedzi na to Michelle ponownie podkreśliła, że tempo i jakość galopu jest najważniejsza: "Pomysł sam w sonie jest dobry, ale proponowałabym raczej pracę na większych kołach, ponieważ kiedy robisz zbyt ciasne koło, tracisz jakość galopu. Konie porostu nie mają wystarczająco siły, żeby podtrzymać dobry galop, więc usztywniają plecy i dźwigają się zamiast płynnie galopować. Pamiętaj, że tak samo jak można rozwijać galop, można go tez zepsuć. Jeśli tylko poczujesz, że tracisz jakość galopu w skróceniu, dodaj kilka kroków. W przeciwnym razie zaczniesz zbyt silnie działać ręką i zbyt mocno łydką, co spowoduje, że koń się usztywni. Jeśli poczujesz, że koń się robi pusty w skróconym galopie, natychmiast postaraj się zaangażować zad, przy czym ręka pozostaje taka sama.
"Na tym etapie koncentrujemy się tylko na galopie, ponieważ jest najważniejszy dla skoków. Pracuj w skróconym galopie, ale myśl przez cały czas o jakości, a nie tylko o skróceniu. Bardzo często podczas tego typu klinik, kiedy proszę jeźdźców, żeby pokazali skrócony galop, zapominają o jakości galopu. Jest jedno dobre ćwiczenie: na prostej ustawiam przeszkodę ok 1,20-1,30 i proszę jeźdźca, żeby zagalopował i skoczyć. Przed przeszkodą będziesz miał cztery foule, żeby, żeby zagalopować odrazu okrągłym i sprężystym galopem. Wykorzystałam to ćwiczenie między innymi trenując z George Sanna. Przez godzinę jeździł w tę i z powrotem. Zagalopowanie, prosto, kończysz galopem, z którego możesz skoczyć.
"Kolejną rzeczą, nad którą musimy się skupić, to nauczenie twojego konia koncentracji na górnym drągu. Myślę, że jednym z powodów, dla których on się nie koncentruje, jest to, że przy dojeździe do przeszkody za wiele robisz i zbyt dużo mu pomagasz."
"Dojeżdżając do przeszkody, kiedy widzisz, że robi się zbyt blisko, automatycznie zamykasz rękę i odbijasz się we właściwym miejscu. Nie będziemy go zachęcać do bliskich odbić, ale postaramy się, żeby podszedł bliżej. Będziesz musiał uelastycznił trochę łokieć. Po prostu spraw, żeby był bardziej miękki. To umożliwi mu podejście nieco bliżej i spowoduje, że będzie się pomyśleć. Bardzo ważne jest, aby wykonując to ćwiczenie, pod przeszkodą była widoczna dla konia linia podstawy przeszkody (np. leżący pod przeszkoda drąg). Nie galopuj do czegoś, co nie ma wyraźnej podstawy, bo konie często w momencie odbicia nie mają wystarczającej równowagi, i jeśli odskok wypadnie blisko, będzie to miało przełożenie na styl skoku. Często konie próbują wyratować się, żeby nie strącić drąga przekładając w skoku przód na jedną stronę lub pod siebie. Ważne jest więc, aby podstawa przeszkody była widoczna, bo to daje im czas na podniesienie się przodem.
Umiejętność oceny odległości zawsze jest w głowie. Zdarzają się dni, kiedy nie widzisz dystansu, bo myślisz, że nie możesz go zobaczyć. Tak naprawdę, jeśli nauczysz się kontrolować tempo, zobaczysz dziesięć różnych dystansów, z których wybierze najodpowiedniejszy w danej sytuacji. Coś ci pokażę. Zejdź z konia i patrząc na drąg, przejdź nad nim. Dobrze – czy zrobiłeś coś (jakąś zmianę), żeby go przekroczyć?
W: “Tak, ale bardzo subtelną.”
M: „A teraz zamknij oczy o przejdź przez drąg jeszcze raz.”
Oczywiście Will zawadził nogą o leżący na ziemi drąg.
M: “Oto, co dzieje się na przeszkodzie, kiedy dojeżdżasz do niej złym galopem. To dlatego, że nie widzisz odległości. Jeśli dojeżdżając galopem do przeszkody nie możesz ocenić odległości, to wszystko dlatego, że galop jest za słaby. To tak jakbyś chciał pokonać przeszkodę z zamkniętymi oczami. Dlatego też nadal musimy pracować nad galopem.”
„Inny problem, z którym musimy się uporać, to to, że twój koń nigdy się nie nauczył patrzeć na górny drąg, bo zawsze mu pomagałeś przy dojeździe. Nigdy nie nauczył się koncentrować na górnym drągu, a to tak, jaby skakał z zamkniętymi oczami. Kiedy przechodziłeś nad drągiem z otwartymi oczami, czułeś, że żeby nie dotknąć drąga, musisz delikatnie zmienić ustawienie ciała nad drągiem. To samo musisz zrobić galopując do przeszkody. Galop musi być dobrze dopasowany.”
„Często wyobrażamy sobie rezultat naszej pracy, tego co chcemy osiągnąć w naszej jeździe, żeby zrozumieć, dlaczego właśnie robimy sześć milionów kół w galopie. Jeśli jesteś w stanie wyobrazisz sobie przeszkodę, którą chcesz przeskoczyć, wtedy to ma sens. Jeśli dojedziesz do przeszkody okropnym czterotaktowym galopem, z którego koń po prostu nie będzie się miał jak odbić. Wtedy jeździec mówi, że nie widział dystansu. Często obserwujemy taki obrazek wśród silniejszych jeźdźców , najczęściej facetów. Dojeżdżają do przeszkody takim galopem, nie widzą odległości i szarpią za to konia. Próbują najechać znowu. Wychodzi jeszcze gorzej. Sztuką jest wytworzenie dobrego tempa galopu, który pozwoli ci zobaczyć odległość."
„Przekłusuj teraz przez te dragi. Chciałabym, żebyś dojechał jak najbliżej. Podjedź jak najbliżej, tuż do samego drąga. Musisz patrzeć na drąg i zażądać skrócenia w kłusie. Musisz dojechać do tego miejsca krótko, ale jednocześnie miękko i delikatnie.
A teraz spróbuj najechać z dalszego dystansu. Pilnuj, żeby nie pływał na boki, bo zejście z linii dojazdu spowoduje, że dystans się wydłuży. Wszystkie te ćwiczenia mają spowodować, że będziesz bardziej dokładny.”
Kolejne ćwiczenie, to linia na dystansie 16,3 m między stacjonatami. To bardzo dobry dystans to szkolenia przejazdów na sześć, pięć i cztery foule. W ten sposób nauczyć się powodować galop odpowiedni do pokonania przeszkody.
Jazda na pięć jest dobra do wydłużenie kroku galopu i spowodowania, że galop będzie mocniejszy. Postaraj się aby koń skoncentrował się na górnym drągu i nie przejmuj się, jeśli zrobi jakiś błąd. Ona ma uczyć się na błędach. Podczas konkurów oczywiście musisz mu pomagać, ale trenując w domu nie pomagaj, daj mu szansę pomyśleć, bo w przeciwnym razie on nigdy nie będzie koncentrował się na górnym drągu.”
„George Morris powiedział (zawsze go przytaczam), że często mówiąc o ujeżdżeniu, skokach i wkkw, myślimy jak o trzech różnych sposobach jazdy, ale taj naprawdę są tylko dwie: dobra i zła. Podstawy wszędzie są takie same, używamy tych samych chodów, takiej samej dynamiki I tempa, dążymy do tego, żeby koń sam się niósł bez nadmiernych pomocy z naszej strony. Chyba nie ma nic przyjemniejszego, jak podczas dojazdu do przeszkody kiedy czujesz, że koń skupia się na górnym drągu i - dokładnie tak samo jak przy przechodzeniu przez drąg czułeś, że musisz delikatnie zadziałać swoim ciałem, żeby go nie dotknąć, czujesz jak sam robi tę drobną zmianę. Ty nic nie robisz, tylko czujesz, że koń się odbija i skacze."
W tym momencie Ace skoczył płasko rozbudowując całą przeszkodę.
M: „Po prostu siedź i dojedź do przeszkody idealnie prosto. On skoczył niżej zamiast wyżej, ale ok. To porostu dla niego nowe doświadczenie.”
W: “Na tym koniu po ujeżdżeniu jestem zawsze w pierwszej piątce. Kros też przechodzi na czysto, ale jak przychodzą skoki, zawsze pojawia się problem.”
M:” W twojej dyscyplinie, każdy koń będzie słabszy w której próbie. Jeśli jego słabością są skoki, musisz go porostu mądrze trenować. Zastanów się nad tym co mu sprawia trudność, dlaczego i w jakiej sytuacji i skoncentruj się na tym. Weź na przykład takiego konia jak Mickey Mouse – super skoczek, odważny, ale jeśli nie szkoliłabym go przez cały czas na banerach i podmurówkach, byłabym w niezłych tarapatach, nawet na poziomie GP. Zawsze jest coś, nad czym trzeba pracować. To właśnie dlatego musisz być coraz lepszy w swoim treningu.”
„Ten koń jest bardziej brawurowy niż uważny. To jego natura i tego nigdy nie zmienimy. To, co możemy zrobić, to nauczyć go paru trików, które sprawią, że będzie lepiej skakał, ale nigdy nie odbierzesz mu odwagi. On po prostu nie boi się, że może sobie coś zrobić skacząc. Gdybyś miał bardzo wrażliwego konia, który bałby się dotknąć drągów, prawdopodobnie po pierwszym błędzie na krosie, prawdopodobnie już nigdy by go nie powtórzył. Istnieje również ryzyko, że mógłby się przestraszyć i przestałby skakać. „
„Teraz popracujemy trochę w galopie. Ułożyłam drągi na dystansie 16,3 m. Chciałabym, żebyś przejeżdżał przez nie na cztery, pięć i sześć foule. Pamiętaj, że jadąc na sześć, przez cały czas musisz podtrzymywać konia delikatną łydką.”
„Ok. Jedziemy na cztery”. „Niezbyt dobrze.”
„Kiedy dojeżdżasz do przeszkody na cztery foule i dystans robi się zbyt długi, nie ruszaj się ciałem. Teraz, żeby dobrze rozjechać tę linię tuż przed drągiem odchyliłeś się do tyłu. Pamiętaj, że jeśli odchylisz się tak przed przeszkodą, koń ugnie plecy.”
„Wyobraź sobie, że musisz przeskoczyć pierwszą część kombinacji, która wymaga mocniejszej jazdy w dystansie. Jeśli ruszysz się ciałem, spowodujesz, że koniowi będzie trudniej. Zostań z koniem i użyj mocniej łydki albo głosu. Łydka jest pomocą aktywizującą, ręka postaje miękka. Kiedy zaczynasz używać swojego ciała do wydłużenia foule, robisz coś, co George Morris nazywa “pompowaniem”, a w momencie kiedy zaczynasz “pompować” dekoncentrujesz konia I odwracasz jego uwagę od przeszkody.”
„Gdyby to była wysoka stacjonata, to czy ta linia byłaby dobrze rozjechana?”
W: „Nie"
M: „Nie, musisz wylądować o pojechać naprzód. Pamiętaj, że po każdym lądowaniu pierwsza foule, to pierwszy krok galopu do kolejnej przeszkody, a więc jak tylko wylądujesz, musisz już myśleć o kolejnej przeszkodzie. Wielu jeźdźców ląduje, robi trzy foule i dopiero zaczyna myśleć o kolejnej przeszkodzie. Jeśli wiesz, że dystans do kolejnej przeszkody jest dość długi, w momencie lądowania, musisz natychmiast ruszyć tak, żeby na ostatniej foule tuż przed kolejną przeszkodą już nic nie robić.”
„Teraz pojedź na pięć. Musisz teraz dopasować galop. Skróć wodze, są za długie. Ręce do przodu, tak żeby łokcie były przed ciałem. Łokcie muszą być miękkie. Dobrze – pięć. Bardzo dobrze.”
„Teraz na sześć. Wodze nieco niżej. Teraz przejedź powoli I delikatnie. Dobrze. Trochę za dużo łydki dosiadu na ostatniej foule. Spróbuj jeszcze raz z lżejszym dosiadem. On musi być bardziej okrągły z luźną szyją. Dosiad w tym wypadku nie ma być pomocą aktywizującą, ale wstrzymującą. Jak zaczynasz za mocno działać dosiadem, on zaczyna się usztywniać. Wiem, że dużo nawiązuje do Georga Morrisa, ale on bardzo logicznie myśli. Powiedział, że nadużywanie dosiadu w skoku to tak, jakbyś robił dyskotekę na czyichś plecach. Im mniej robisz na dojeździe do przeszkody, tym lepiej.”
„Kiedy masz oddać ostatni skok, zawsze wyobraź sonie, jakbyś miał przed soną wielki tripple bar. Galopując na swoich skokowych koniach, zawsze wyobrażam sobie, że jadę parkur. Galopując po prostej wyobrażam sobie, że zaraz będę miała do pokonania dużą kombinację i zastanawiam się, czy z takiego galopu dam ją radę skoczyć.”
„Na tym koniu łatwo jest ci dodać foule, ale to nie jest zbyt silne dodanie. Pamiętaj, pracując w domu nie zostawać zbyt długo w skróconym galopie. Ja robię skrócenia na dwie, trzy foule, wracam do galopu roboczego na kilka kroków i znowu skrócenie.”
„Pamiętaj, żeby podpierać konia łydką w każdym kroku galopu. Jeśli jest zbyt leniwy i nie reaguje, użyj palcata.”
„Teraz chciałabym, abyś skupił się na tym, żeby nie podnosić ręki – co powoduje podniesiona ręka przed przeszkodą?”
W: ”Gdybym miał podniesioną rękę, to by również oznaczało, że się odchylam.”
M: „A jak to się ma do ustawienia jego głowy? Podnosi ją, a to co chcemy od niego, to, żeby był okrąglejszy, luźniejszy obniżył głowę, żeby móc obserwować górny drąg. Podniesiona ręka jest dobra w konkursach jak twój koń jest zmęczony i chcesz mu pomóc. Ale jeśli będziesz mu pomagał cały czas na treningach, jak on ma się nauczyć myśleć? Na treningach twoja ręka powinna zostać neutralna. Jedź na pięć foule i powiedz mu, że teraz on patrzy na górny drąg, a nie ty, że teraz to jego zadanie. Twoim zadaniem jest teraz nadanie odpowiedniego tempa i kontrola linii najazdu, jego – obserwowanie górnego drąga.”
„Kilka ostatnich najazdów było bardzo dobrych, ale po lądowaniu za przeszkodą, na co musisz zwrócić szczególną uwagę, on zamiera, co powoduje, że galop staje się słabszy, więc musisz go obudzić kilka kroków galopu później. Musisz pamiętać, że za każdym razem kiedy lądujesz po przeszkodzie, pierwsza foule, to jednocześnie pierwsza foule do następnej przeszkody. Jak tylko wylądujesz, natychmiast musisz wzmocnić galop.
“A teraz krótkie pięć, skróć wodze, ustaw łokcie przed ciałem. Miękka ręka, miękka ręka. Im mniej będziesz robić, tym lepiej, bo w przeciwnym razie znowu będzie szedł do przeszkody z zamkniętymi oczami. Daj mu się patrzeć na przeszkodę. To właśnie nad tym musimy się przede wszystkim skupić, bo ten koń w ogóle nie patrzy na drągi. Częściowo to twoja wina, bo robisz to za niego.”
| « poprzednia | następna » |
|---|


